Strona główna Edukacja „Wielka nauka” czyli gigantyczne wydatki, które opłacają się wszystkim

„Wielka nauka” czyli gigantyczne wydatki, które opłacają się wszystkim

PODZIEL SIĘ

Europa jest dzisiaj potęgą, jeśli chodzi o wielką infrastrukturę naukowo-badawczą. Do jej dalszego finansowania należy przekonać obywateli, którzy rzadko zdają sobie sprawę, jak mocno wpływa ona na ich życie – mówili eksperci w czasie Big Science Business Forum 2018 w Kopenhadze.

Jako „wielką naukę” określa się prowadzenie badań naukowych na bardzo szeroką skalę z wykorzystaniem dużych środków finansowych (pozyskanych z funduszy państwa lub grupy państw albo organizacji), które przeznaczone są na olbrzymią infrastrukturę badawczą. W takie badania zaangażowane są nierzadko międzynarodowe zespoły naukowców. Jedną z największych w Europie organizacji tego typu jest CERN (Europejska Organizacja Badań Jądrowych), gdzie znajduje się m.in. Wielki Zderzacz Hadronów.

W większość spośród takich kilkunastu przedsięwzięć w Europie zaangażowani są Polacy, którzy biorą udział w budowie lub korzystają z infrastruktury badawczej.

O potrzebie przybliżania społeczeństwu dokonań naukowców realizowanych w gigantycznych ośrodkach naukowych Europy w czasie Big Science Business Forum 2018 w Kopenhadze mówił m.in. unijny komisarz ds. badań, nauki i innowacji Carlos Moedas. W jego ocenie Europa jest dzisiaj potęgą, jeśli chodzi o wielką infrastrukturę naukowo-badawczą. Są to zarówno akceleratory cząstek, jak i ośrodki zajmujące się biologią czy energią atomową.

„Do jej dalszego finansowania należy przekonać obywateli, dlatego w 9. programie ramowym (w zakresie badań i innowacji – PAP) proponuję naukę ukierunkowaną na misję” – mówił. Byłyby to konkretnie zarysowane problemy, nad których rozwiązaniem miałyby pracować grupy badaczy. Wśród pomysłów wymienił m.in. powstanie miasta nie produkującego dwutlenku węgla lub opracowanie leku na chorobę Alzheimera. Zastrzegł, że to jedynie przykłady; faktyczne cele powinny być wskazane przez obywateli.

Wystawcami na Big Science Business Forum 2018 były również firmy i instytucje z Polski. „Wiele wynalazków kluczowych dla życia codziennego ma swój początek w ośrodkach +wielkiej nauki+. Wiele rozwiązań, które miały swoje źródło w tych instytucjach, sprzedaje się dziś z powodzeniem na tradycyjnym rynku. Przykładem są bezprzewodowe narzędzia, filtry do wody, żywność liofilizowana czy nawet pieluchy jednorazowe, powstałe na potrzeby przemysłu kosmicznego” – wyliczała w rozmowie z PAP reprezentantka ds. kontaktów z CERN z polskim przemysłem – Sylwia Wójtowicz z Wrocławskiego Parku Technologicznego.

Przypomniała też o najbardziej spektakularnym wynalazku, którego dokonano w CERN: w roku 1990 Tim Berners-Lee stworzył pierwszą na świecie stronę WWW. Głównym celem Bernersa-Lee było ułatwienie wymiany informacji pomiędzy naukowcami z całego świata.

„Dzisiaj tylko naukowcy są zainteresowani nauką. Musimy się zwrócić do obywateli” – powiedział Moedas na spotkaniu z dziennikarzami.

Z takim podejściem zgodził się Leonardo Biagioni, dyrektor ds. umów i przetargów w Fusion for Energy (F4E) – organizacji, która buduje eksperymentalny reaktor termojądrowy (ITER). Przy kosztach inwestycji wynoszących kilkanaście miliardów euro jest to jedna z najdroższych instalacji tego typu na świecie. Ona również wpisuje się w „wielką naukę”.

„Wielka nauka musi sama w sobie stać się bardziej pociągająca” – powiedział w rozmowie z PAP Biagioni. Podkreślił, że interakcja z ogółem społeczeństwa i z przemysłem jest kluczowa dla dalszej działalności naukowo-badawczej prowadzonej na bardzo szeroką skalę.

„Całościowa suma przeznaczona na infrastrukturę naukową w Europie to środki na stałym poziomie” – powiedział Biagioni. Zauważył też, że skoro gospodarki poszczególnych państw rosną – to oznacza, że na „wielką naukę” de facto przeznacza się coraz mniej.

Według jego szacunków co roku w Europie na samą infrastrukturę związaną z “wielką nauką” wydawanych jest ok. 3-4 mld euro. Biagioni zapytany przez PAP, czy przewiduje dla tego sektora problemy związane z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – uspokajał.

„Raczej nie będzie problemu dla CERN czy ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej), które są międzynarodowymi organizacjami rządowymi, więc nie są uzależnione do Unii Europejskiej” – powiedział.

Inaczej będzie w przypadku projektów ESS (Europejskiego Źródła Spalacyjnego, które ma zostać uruchomione w 2023 r.) czy ITER. W tym drugim przypadku trwają rozmowy z rządem Wielkiej Brytanii. Biagioni powiedział, że oczekuje dalszego zaangażowania finansowego tego kraju w projekt, tylko w innych ramach formalno-prawnych.

Zapytany klimat dla współpracy biznesu z wielką nauką – stwierdził, że relacja ta „polepsza się”. „Biznes współpracuje z +wielką nauką+ nie dlatego, że jest to sektor w sam sobie zyskowny, ale to mikrosegment, który umożliwia być konkurencyjnym w głównej działalności” – stwierdził.

„To oczywiste, że duża infrastruktura naukowa jest naszą siłą w Europie, ale jest nią też przemysł i był on częścią naszego DNA od stuleci. Chcemy zintegrować oba (te sektory – PAP)” – mówił z kolei komisarz Moedas.

Moedas przypomniał historię Superconducting Super Collider (SSC), czyli projektu budowy akceleratora cząstek w amerykańskim stanie Teksas. Gdyby akcelerator został ukończony, byłby najpotężniejszym urządzeniem tego typu na świecie. Obwód instalacji miał wynosić blisko 90 km (dla porównania obwód Wielkiego Zderzacza Hadronów liczy „zaledwie” 27 km). Prace jednak wstrzymano po decyzji Kongresu, choć na instalacje wydano już 2 mld dolarów. Dlaczego tak się stało?

„Po pierwsze nie zabezpieczono wystarczających funduszy, mimo że inne kraje były tym (przedsięwzięciem – PAP) zainteresowane. Ale miał być to narodowy projekt” – opowiadał Moedas, podkreślając, że nauka nie powinna znać granic, zwłaszcza w kwestii tak kosztownych przedsięwzięć.

Drugim powodem, dla którego zakończono prace nad SSC – zdaniem Moedasa – była presja, jaką politycy odczuwali ze strony społeczeństwa. W jego ocenie stało się to dlatego, że obywatele USA nie byli do końca świadomi, do czego instalacja będzie służyła i jakie zyski przyniesie. W konsekwencji to Europa stała się liderem w dziedzinie „wielkiej nauki” – skwitował Moedas.

PAP – Nauka w Polsce

Z Kopenhagi Szymon Zdziebłowski

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here