Strona główna Edukacja Noblista: komunikowanie nauki powinno być wspólnym wysiłkiem badaczy i mediów

Noblista: komunikowanie nauki powinno być wspólnym wysiłkiem badaczy i mediów

W takim okresie jak teraz, pandemii koronawirusa, wyniki badań naukowych powinny być przedstawiane w bardzo dokładny sposób, bo od tego zależy ludzkie życie. Komunikowanie nauki powinno być wspólnym wysiłkiem naukowców i mediów – uważa noblista prof. Aaron Ciechanower.

W środę odbyło się wirtualne spotkanie z udziałem noblisty w dziedzinie chemii – Aarona Ciechanowera. Nagrodę Nobla otrzymał w 2004 r. razem z dwoma innymi badaczami za odkrycie procesu degradacji białek w komórkach, w którym bierze udział ubikwiotyna, małocząsteczkowe białko. Jest związany z Izraelskim Instytutem Technicznym Technion. Tematem przewodnim środowego wydarzenia był kryzys wiedzy i rola nauki w społeczeństwie.

„Nie wiem, czy żyjemy w czasach kryzysu (wiedzy – przyp. PAP), ale z pewnością w okresie zmiany z powodu zalewu informacji” – ocenił prof. Ciechanower. Podkreślił, że istotne jest komunikowanie nauki społeczeństwu. Według niego jest to zadanie zarówno dziennikarzy, jak i naukowców. „Powinien być to wspólny wysiłek” – powiedział. Zauważył, że na temat nauki wypowiadają się w dzisiejszych czasach nie tylko badacze, ale też dziennikarze. Zwłaszcza w takim okresie jak teraz, czyli pandemii koronawirusa, wyniki badań naukowców powinny być przedstawiane w dokładny sposób, bo od tego zależy życie ludzi.

„Wielu naukowców zamyka się w +wieżach z kości słoniowej+ i mówi: naszą rolą jest zajmowanie się nauką, a ktoś inny zajmie się jej rozpowszechnieniem. Ale to nie jest prawda. Powinniśmy sami zjednać sobie społeczeństwo, bo koniec końców to presja z jego strony wpłynie na polityków, którzy sfinansują naukę” – zaznaczył.

Zdaniem prof. Ciechanowera przekazywanie informacji na temat badań naukowych jest sztuką i wymaga umiejętności. Naukowcy powinni nauczyć się opowiadać o swoich pracach w taki sposób, żeby zrozumiała je nawet ich własna babcia. „Jeśli ona to zrozumie, to znaczy że i ty to rozumiesz” – mówił. Dodał, że zajmujące opowiadanie o nauce może przyciągnąć młodych ludzi do zajmowania się badaniami w ich przyszłej karierze.

Noblista była pytany o to, jak ocenia relacje naukowców z politykami w dobie pandemii koronawirusa. Na ich badania powołuje się wielu rządzących przy podejmowaniu kluczowych decyzji, np. lockdownu. „Uważam, że politycy powinni radzić się naukowców” – stwierdził. Dodał, że głos naukowców jest w różnym stopniu brany pod uwagę w zależności od specyfiki kulturowej danego kraju.

„Myślę, że ludzie zdali sobie sprawę z tego, że koniec końców rozwiązanie problemu koronawirusa w postaci opracowania szczepionki, będzie nauka” – powiedział pytany o to, czy w czasach pandemii ludzie nabiorą większego zaufania do naukowców. Dodał, że społeczeństwo musi zdać sobie sprawę z tego, że badacze nie zawsze znają odpowiedzi na wszystkie pytania dotyczące m.in. koronawirusa np. tego, czy wirus zmutuje i czy wystarczy jeden rodzaj szczepionki. „Poznajemy go. Ludzie muszą zrozumieć, że nie jesteśmy bogami, tylko naukowcami i takimi samymi ludźmi jak inni. Używamy narzędzi, by zrozumieć, co się dzieje. Jednak niewiadome dotyczące koronawirusa przerastają to, co o nim wiemy. Poznanie go wymaga czasu, ale i tak badamy go szybko. Nie możemy jednak robić zbyt prędko” – podkreślił.

Biorące udział w spotkaniu studentki pytały naukowca o to, w jaki sposób być kreatywnym naukowcem. Według Ciechanowera praca naukowca musi być po prostu pasją. Wzbudzać ją powinny dyskusje z mentorem – najlepiej takie prowadzone nie za pośrednictwem komunikatorów, ale bezpośrednie. „Nie ma substytutu dla spotkania na żywo i bliskiej interakcji z ludźmi. Nazywam to +dźwiękiem korytarzy+. (…) Hol jest centrum każdego laboratorium, tam ludzi się spotykają, piją wspólnie kawę, zadają pytania, dyskutują swoje problemy. W innym przypadku nie robisz tego spontanicznie” – dodał.

Trzeba też pogodzić się z tym, że próby odpowiedzi na trudne pytania w nauce wiążą się podjęciem ryzyka – bo może się okazać, że coś co zakładano w czasie przygotowywania badań jednak nie istnieje. „Jest w tym dużo przygody” – dodał. W jego ocenie, aby dokonać ważnego odkrycia, należy udać się nieuczęszczana trasą, a nie autostradą, gdzie jest już mnóstwo samochodów. Należy też pogodzić się z porażką. „Jednak nie nazywaj tego porażką – nazwij lekcją. Jeśli opracowany eksperyment nie wypalił, wróć do tablicy i sprawdź, co z nim było nie tak. (…) Powodów może być wiele” – podkreślił. Dodał, że na 9 eksperymentów tylko jeden jest sukcesem.

Ciechanower przestrzegł też przed lekceważeniem skutków globalnych zmian klimatu. „One nas zniszczą. Nie będziemy mieć naszej planety za 100 lat. W tej kwestii jestem bezkompromisowy – jest naprawdę źle” – alarmował. Naukowiec wskazał ten problem jako jeden z głównych przed którym stoi nauka i świat.

Organizatorem spotkania z udziałem Aarona Ciechanowera było Nobel Media we współpracy z firmą AstraZeneca oraz Uniwersytetem Jagiellońskim, Warszawskim Uniwersytetem Medycznym i Uniwersytetem Warszawskim. Wydarzenie jest częścią inicjatywy Nobel Inspiration Initiative, globalnego programu mającego pomóc laureatom Nagrody Nobla podzielić się inspirującymi historiami i spostrzeżeniami ze środowiskami badawczym, naukowym i uniwersyteckim na całym świecie.

PAP – Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here